Dlaczego niektóre psy powinny brać leki?

Jako behawiorysta w swojej pracy często spotykam się z bardzo nasilonymi zaburzeniami zachowań psów. Najczęściej są to psy, które mają za sobą traumatyczne przeżycia, są lękliwe bądź trafiają w miejsca, gdzie z powodu braku socjalizacji w wieku szczenięcym (o socjalizacji przeczytasz tutaj), ciężko im się przystosować do nowych warunków życia. Zdarzają się również przypadki, gdzie niepożądane zachowanie trwa całymi latami i dopiero gdy osiąga stadium, gdzie pies lub domownicy nie są w stanie normalnie funkcjonować, właściciele decydują się na kontakt z behawiorystą. W obydwu wypadkach aby terapia behawioralna miała szansę powodzenia, musi być najczęściej połączona z farmakoterapią.

Kiedy proponuję podawanie leków jako uzupełnienie terapii behawioralnej spotykam się z różnymi reakcjami klientów. Większość z nich w taki czy inny sposób zetknęli się z informacjami na temat stosowania leków u psów lub zasugerował im to lekarz weterynarii. Są to najczęściej ludzie, którzy widzą, że problem jest tak nasilony, że ciężko go będzie rozwiązać samą terapią behawioralną bądź terapią połączoną z suplementacją. Drugą grupą klientów są ludzie, którzy reagują zdziwieniem lub przerażeniem na wzmiankę o lekach. Wynika to z przekonania, że leki w negatywny sposób wpłyną na ich pupila. Boją się, że pies będzie po nich osowiały,  nie będzie się chciał bawić – po prostu przestanie być sobą. Takie przekonanie wynika najczęściej z niewiedzy oraz skojarzeniem farmakoterapii z efektem sedacji. Rolą leków pomocnych w modyfikacji niepożądanych zachowań jest przywrócenie homeostazy w organizmie poprzez „naprawę” zniszczonych połączeń nerwowych, a nie usypianie psa. Farmaceutyki stosowane u psów są to leki stosowane również u ludzi ( w Polsce nie ma ani jednego odpowiednika zarejestrowanego dla zwierząt). Skoro ludzie są w stanie normalnie po nich funkcjonować – pracują, prowadzą samochody, wspinają się po górach – zachowanie psów również nie powinno ulec zmianie. Jeżeli pies po leku wydaje się być osowiały, to prawdopodobnie lek  został źle dobrany lub jego dawka jest zbyt duża.

Nie  jest moim zamiarem namawiania kogokolwiek do podawania swojemu psu leków, ale postaram się wyjaśnić dlaczego przy niektórych modyfikacjach zachowań jest to konieczne.

Przy jakich zaburzeniach behawioralnych wskazane jest podawanie leków?

Leki sprawdzają się najczęściej przy takich zaburzeniach jak:

Lęk separacyjny

Jest to zaburzenie, które objawia się w różnoraki sposób (więcej na ten temat przeczytasz tutaj). Oczywiście z punktu widzenia człowieka, a w szczególności sąsiadów jest to duży problem zwłaszcza, gdy pies podczas nieobecności opiekunów szczeka, wyje czy skomle.  Jednak z punktu widzenia psa, problem wygląda jeszcze gorzej. W momencie, kiedy domownicy wychodzą – wali się cały jego świat. Bardzo często psy wpadają wtedy w panikę – biegają po domu, wskakują  na meble, drapią lub gryzą drzwi, załatwiają się w domu rozsmarowując kał na podłodze. Są to reakcje, w których udział bierze ciało migdałowate zwane gadzim mózgiem. Odpowiada ono za reakcje typu uciekaj albo walcz, czyli reakcje odpowiedzialne za przetrwanie gatunku. W takich sytuacjach porady typu „zostaw psu konga” czy „pochowaj smakołyki” z pewnością nie zadziałają. Wyobraźmy sobie siebie w sytuacji, kiedy zagrożone jest nasze życie. Raczej nie myślimy wtedy o tym, co zjemy na kolację. Zadaniem leku w tym wypadku jest zmniejszenie lęku psa na tyle, aby był w stanie się zająć pozostawionym kongiem czy zabawą węchową.

Lęk dotyczący różnych aspektów życia

Psy mogą się bać praktycznie wszystkiego. Część z tych rzeczy można ograniczyć lub wyeliminować z psiego otoczenia. Gorzej, jeżeli pies boi się opiekunów, wychodzenia na dwór, sprzętów domowego użytku czy każdego usłyszanego dźwięku. Tak silny lęk uniemożliwia normalne funkcjonowanie psa oraz jego właścicieli. Kiedy tak silny stres działa tylko przez chwilę, organizm jest w stanie w miarę szybko wrócić do stanu homeostazy. W sytuacjach, kiedy trwa długo i jest w dużym nasileniu, organizm nie ma możliwości się zregenerować (o stresie i jego oddziaływaniu na organizm psa przeczytasz tutaj). Psy, które całymi miesiącami lub latami żyją w takim napięciu, mają bardzo często deficyty serotoniny, a przez to obniżony nastrój. Zdarzają się również przypadki wyuczonej bezradności – stanu, w którym psu jest już całkowicie obojętne co się z nim stanie.

Przedłużający się obniżony nastrój może doprowadzić do depresji, a w konsekwencji do wyuczonej bezradności.

Agresja wobec domowników lub psiego towarzysza

Agresja psa bardzo często powiązana jest z jego reaktywnością. Dzieje się tak dlatego, że skracają się progi reakcji w odpowiedzi na jakiś bodziec. U psów, podobnie jak u ludzi przyczyną reaktywności jest najczęściej przewlekły stres. Reakcje, które zachodzą w organizmie na skutek stresu powodują blokowanie wydzielania serotoniny. Zbyt niski jej poziom z kolei prowadzi do reaktywności. Poprzez podawanie leków antydepresyjnych zwiększamy poziom serotoniny i tym samym przerywamy błędne koło. Trzeba o tym pamiętać, że agresja jest zachowaniem, które bardzo szybko się utrwala – najczęściej epizody agresji występują coraz częściej, a pies gryzie coraz mocniej. Im szybciej więc podejmiemy leczenie psa, tym większa szansa na wyeliminowanie problemu.

Zachowania stereotypowe i kompulsywne

Przyczyn zachowań kompulsywnych i stereotypowych może być wiele (o zachowaniach kompulsywnych dowiesz się więcej tutaj). Jednak bezpośrednią przyczyną w pływającą na tego typu zachowania jest zaburzenia homeostazy, a konkretnie neurotransmiterów, które na nią wpływają – serotoniny, dopaminy, noradrenaliny oraz kw. gammaaminomasłowego (GABA). Podawanie psu leków znacznie przyspieszamy proces wspomnianej homeostazy. Jest to bardzo istotne zwłaszcza, kiedy zachowania kompulsywne odbijają się na zdrowiu psa – lizanie łap czy iskanie boków, które doprowadzają do powstawania ran i ziarniaków.

Nadpobudliwość psychoruchowa połączona z deficytem snu.

Podobnie jak agresja jest to zaburzenie wynikające najczęściej ze zbyt małej ilości serotoniny w organizmie. Tutaj również często przyczyną jest nadmierny stres. Przy czym należy wiedzieć, że stresem może być również ciągłe pobudzenie, ekscytacja psa lub niezaspokojenie jego potrzeb. Serotonina oprócz wpływu na nastrój wpływa również na ilość i jakość snu. U ludzi jednym z objawów depresji jest min. bezsenność. U psów prawdopodobnie wygląda to podobnie. Jeżeli psiak budzi się i zaczyna gwałtownie szczekać, gdy tylko usłyszy dźwięk dochodzący z zewnątrz z pewnością ma deficyt snu, co w istotny sposób wpływa na jego samopoczucie i zdrowie.

Opisane powyżej zaburzenia bardzo często występują parami lub nawet po kilka na raz. Oczywiście zanim zapadnie decyzja o podawaniu leków należy wykluczyć somatyczne przyczyny wymienionych problemów.

Jak długo należy stosować leki?

Wszystko zależy od tego, czego dotyczy problem, jak długo trwa oraz jak bardzo jest nasilony. Minimalny czas leczenia powinien trwać około pół roku. Jest to czas potrzebny do nauczenia się nowych zachowań i ich utrwalenia. Są jednak psy, które muszą brać leki przez wiele lat, a nawet całe życie. Jeżeli kilkuletni pies przez większość swojego życia (często nawet płodowego) przeżywa silny stres, to nie możemy oczekiwać, że półroczna kuracja farmakologiczna wystarczy. Podobnie jest z zachowaniami agresywnymi. Im mocniej utrwalone – tym dłuższy czas leczenia. Podobnie jak u ludzi, czasem stosowanie leku pierwszego rzutu, pomimo odpowiedniej dawki i czasu nie przynosi spodziewanych efektów lub są one zbyt małe. W takich sytuacjach najczęściej pada decyzja o jego zmianie lub połączeniu do z innym lekiem. Leczenie skojarzone często pozwala na zmniejszenie dawek leków, ponieważ jeden lek potęguje działanie drugiego.

Czy leki mogą powodować działania niepożądane?

Zarówno u ludzi jak i psów leki mogą powodować działania zwane niepożądanymi. W przypadku stosowania leków u ludzi łatwiej jest te działania zauważyć, ponieważ możemy się komunikować. Psy niestety takiej możliwości nie mają, dlatego musimy je bacznie obserwować. Aby zminimalizować występowanie działań niepożądanych leki należy wprowadzać powoli, stopniowo zwiększając dawkę. Podobnie robimy przy odstawianiu leku – im dłużej lek jest podawany, tym dłuższy okres odstawiania. Zalecane przeze mnie leki nie mają działania uzależniającego, ale organizm musi zacząć sobie radzić sam z wytwarzaniem neuroprzekaźników, dlatego tak ważne jest aby został do tego odpowiednio przygotowany. Działania niepożądanych najczęściej zgłaszane przez klientów (chodź jest to bardzo niewielki odsetek wśród spów przyjmujących leki), to sedacja lub nadmierne pobudzenie oraz zmniejszone łaknienie. Występują najczęściej podczas wprowadzania leków i samoistnie mijają po kilku, kilkunastu dniach. Jeżeli tak się nie stanie pomimo zmniejszenia dawki, lek należy odstawić i zachowując odpowiedni odstęp czasowy wprowadzić inny.

Podsumowując, leki nie zastąpią terapii behawioralnej, ale często znacznie przyspieszają jej postępy. Nasze psy są całkowicie od nas zależne – podobnie jak dzieci nie mogą decydować same o sobie. To od nas jako ich opiekunów zależy ich los oraz jakość ich życia. Dlatego uważam, że pozbawienie psa możliwości życia bez lęku czy stresu jest nieetyczne. Nawet, gdyby podawanie leków miało nieznacznie skrócić jego życie, to należy pamiętać o tym, że w takich przypadkach ważniejsza jest jego jakość niż czas jego trwania.

 

Dodaj komentarz