Wyobraź sobie, że żyjesz na planecie, której mieszkańcy są znaczenie bardziej zaawansowani w rozwoju intelektualnym od ludzi. Istoty te, nazwijmy jej gormami, trzymają ludzi w domach jako zwierzęta do towarzystwa. Porozumiewają się między sobą za pomocą telepatii, ruchów oczu i pisków o wysokiej częstotliwości – żadnego z tych sposobów ludzie nie rozumieją, ani nie potrafią się nauczyć (…) Kary spotykają cię także za oglądanie telewizji, czytanie niektórych książek, pisanie listów, rozmowę z innymi ludźmi, zjedzenie i sernika… Gormy uważają to za niewłaściwe zachowanie, które trzeba zwalczać. (…) Gormy pakują cię do jednego ze swoich pojazdów i wiozą w nieznanym kierunku. (…) Dookoła w klatkach siedzą ludzie – zdenerwowani, załamani, pobudzeni widokiem nowo przybyłego. (…) Słyszysz, jak twoje gormy wsiadają do samochodu i odjeżdżają…

To, co teraz przeczytaliście, to nie thriller psychologiczny, lecz fragment książki Jean Donaldson „Pies i człowiek”. Jest to chyba najlepsza książka o psach, jaką kiedykolwiek czytałam. Autorka w bardzo przystępny sposób pokazuje jakie skutki przynosi antropomorfizowanie psów, przecenianie ich inteligencji oraz mylne przekonanie ludzi o tym, że psy chcą nam sprawić przyjemność. Jest to również skarbnica wiedzy na temat zachowań niepożądanych psów (niepożądanych według ludzi), radzenia sobie z nimi oraz zapobiegania im. Są także elementy szkolenia, które w istotny sposób wpływają na wspólne życie z naszym pupilem. Każdy miłośnik psów znajdzie tam coś dla siebie – zarówno doświadczeni „psiarze”, jaki i posiadacze pierwszego w życiu czworonoga.