Ostatnio wzrasta liczba odsetek ilość ludzi, którzy decydują się podawać swojemu pupilowi gotowane posiłki, ponieważ uważa, że będzie zdrowiej, smaczniej i taniej. Postaram się napisać na co zwrócić uwagę samodzielnie przygotowując jedzenie oraz jakie są zalety i wady takiego karmienia.

Przede wszystkim jedzenie przygotowywane przez właściciela w domu nie zawiera konserwantów, barwników, polepszaczy smaku itp. Wiemy, że pokarm jest świeży i co konkretnie się w nim znajduje. Trzeba natomiast zdawać sobie sprawę z tego, że taki posiłek musi być odpowiednio zbilansowany – nie mogą to być przypadkowe produkty, które akurat mamy pod ręką, a już na pewno resztki z naszego stołu. „Domowy” posiłek dla psa powinien składać się z białek, tłuszczy, węglowodanów w odpowiedniej proporcji, witamin oraz makro i mikroelementów. Następną ważną kwestią jest zapotrzebowanie na energię. Inaczej karmi się ciężarną suczkę, a inaczej psa – staruszka, który ze względu na wiek ma bardzo mało ruchu. Bardzo ważny jest odpowiedni wybór mięsa, tłuszczu i węglowodanów. Im więcej gatunków mięsa znajdzie się w jadłospisie naszego czworonoga, tym lepiej. Nie należy zapominać o podrobach, ale nie podajemy ich zbyt dużo, dlatego, że zawierają dużo wit. A (zwłaszcza wątróbka), której nadmiar kumuluje się w organizmie. Mięso podajemy po obróbce termicznej, ale nie gotujmy go zbyt długo, ponieważ następuje wtedy całkowita denaturacja białek, przez co aminokwasy w nich zawarte są słabiej przyswajalne. W żadnym wypadku nie podajemy psu gotowanych kości. Co jakiś czas mięso można zastąpić rybą, ale bez ości oraz dodać surowe jako. Z tłuszczów najlepiej jest podawać te zwierzęce oraz olej z łososia (najlepiej dzikiego). Nie powinniśmy podawać psu olejów roślinnych, za wyjątkiem oleju lnianego, ale pod warunkiem odpowiedniego przechowywania i transportu. Jeśli chodzi o węglowodany to najlepiej strawny i przyswajalny dla psów jest ryż, najgorszym natomiast wyborem kasza, której psy w ogóle nie powinny jeść ze względu na wzdęcia oraz ryzyko skrętu żołądka. Oprócz białek, tłuszczy i węglowodanów pies powinien dostawać również warzywa i owoce (z przewagą tych pierwszych). Są one bardzo słabo trawione przez psy, ale służą jako wymiatacz w jelitach. Warzywa i owoce można podawać w formie surowej (pod warunkiem, że pies będzie je chciał jeść) lub ugotowanej. Mogą to być buraki, marchew, pietruszka, seler, dynia. Z owoców – jabłka, gruszki, śliwki. Następną istotną kwestią jest dodatek suplementów. Nasz pupil musi mieć odpowiednią ilość wapnia i fosforu w swojej diecie. Sporo fosforu jest w mięsie, ale wapń trzeba dostarczyć w postaci suplementu, przy czym ważne jest odpowiedni stosunek wapnia do fosforu (zależy od wieku psa). Ponadto trzeba uwzględnić także odpowiednią ilość witamin oraz mikroelementów, które są niezbędne dla zdrowia naszego czworonoga.

Przygotowany przez nas posiłek powinien być rozdrobniony, aby zawarte w nim składniki były w jak najlepszym stopniu przyswojone.

Smakowitość takiego przyrządzonego w domu pokarmu jest o wiele większa, niż jakiejkolwiek suchej karmy. Jednak trzeba mieć na uwadze, że jeżeli nasz pupil przyzwyczai się do takiej karmy, to są małe szanse, że z chęcią wróci do karmy suchej.

Jeśli chodzi o finanse, to wiele osób decyduje się na karmienie swojego pupila gotowanym jedzeniem, bo myśli, że jest po prostu taniej. I tak i nie. Jeżeli karmimy psa najtańszym mięsem czy podrobami, to rzeczywiście prawdopodobnie tak jest. Natomiast mając na uwadze wszystkie poruszone przeze mnie kwestie (włącznie z suplementacją), myślę, że wychodzi drożej niż średniej jakości karma. Istotną kwestią jest też czas, jaki musimy poświęcić na przygotowanie posiłków – a wiadomo – czas to pieniądz. W przypadku małego psa można ugotować więcej jedzenia, poporcjować i zamrozić. Z dużym psem jest trudniej, bo zajmuje to więcej miejsca, więc jeżeli nie mamy dodatkowej zamrażarki, to musimy gotować na bieżąco.

I najważniejsza dla mnie kwestia – czy jesteśmy w stanie sami ułożyć i zbilansować odpowiednią dietę dla naszego psa? Pisząc ten post, dowiedziałam się, że jest ktoś taki, jak dietetyk zwierzęcy, który zajmuje się układaniem diety dla naszego czworonoga. Nie mam pojęcia ile to kosztuje oraz jak dużo takich osób jest w stanie to zrobić poprawnie, bo do tego trzeba mieć wiedzę na odpowiednim poziomie. Można poprosić swojego weterynarza, ale myślę, że nikt kto nie ma doświadczenia w tym temacie, nie podejmie się tego. Ja na pewno nie robiłabym tego na własną rękę w obawie o zdrowie moich psów, ale wybór należy do Was.